Dlaczego motyw „Alfabet” to dobra książka
Przygoda dopasowana do dziecka
Litery to małe znaki, które wiele obiecują. Pierwszą, którą dziecko uczy się rozpoznawać, jest często pierwsza litera jego imienia. Potem pojawia się ona wszędzie: na kartonie mleka, na tabliczce z nazwą ulicy, na pocztówce od babci. Książka obrazkowa, w której imię dziecka prowadzi przez cały alfabet, sprawia, że litery stają się czymś osobistym. Litera nie jest już tylko rządkiem znaków w ćwiczeniach, lecz częścią przygody dziecka i słowem, które można wskazać i wypowiedzieć na głos. Także trudniejsze litery, takie jak Ź i Ż, które w wielu książkach o alfabecie są szybko pomijane, dostają w niej swoje miejsce.
Litery ukryte na obrazkach
Przygoda z alfabetem nie musi toczyć się grzecznie po kolei. Może zacząć się od pierwszej litery imienia dziecka, a potem odnajdywać pozostałe: O, które toczy się jak koło, T balansujące na płocie albo Y, które wygląda jak drzewo z ramionami uniesionymi do góry. Na każdym obrazku litera może ukrywać się w czymś zwyczajnym: gałązce, ramie okna czy nitce spaghetti. Polski alfabet ma 32 litery, a ostatnie z nich, także te rzadko spotykane na początku wyrazów, mogą dostać własną scenę na końcu, gdy podróż dobiega końca w domu.
Słowa, które należą do was
To słowa sprawiają, że książka o alfabecie staje się naprawdę własną książką dziecka. Wpisz rzeczy, o których dziecko mówi i które lubi: K jak kot Kłębek, Ł jak łódka dziadka, N jak naleśniki w sobotę. Pasują tu również pierwsze litery imion rodzeństwa i przyjaciół, nazwa waszej ulicy czy przedszkola. Jeśli dziecko ma długie imię, kilka jego liter może pojawiać się kolejno, jak przyjaciele dołączający do podróży. Dziecko, które rozpozna w książce swoje słowo, będzie je wskazywać i wypowiadać na głos raz za razem. Wtedy litera zyska własną twarz.
Od dźwięków do czytania
Dla najmłodszych, w wieku 0–2 lat, liczą się przede wszystkim dźwięk i rytm: krótkie wersy, w których ta sama litera wciąż powraca. W wieku 3–5 lat litery mogą znaleźć swoje miejsce w prostej opowieści, a dziecko może szukać na stronach pierwszej litery swojego imienia. Siedmiolatek, który sam czyta, często lubi zagadkę do rozwiązania albo słowo do przeliterowania wspak. Dla dzieci w wieku 10 lat i starszych tekst może być dłuższy i opowiadać tajemniczą historię, w której litery są wskazówkami.
Po lekturze możecie poszukać liter w domu. Znajdźcie wszystkie litery imienia dziecka na opakowaniach w kuchennej szafce albo napiszcie je patykiem na piasku. Podczas następnej wizyty w bibliotece dziecko może wybrać książkę, której tytuł zaczyna się na tę samą literę co jego imię.
Twoje dziecko jest bohaterem
Wpisujesz imię dziecka, jego wiek i to, co lubi, i wgrywasz zdjęcie. Opowieść o alfabecie jest pisana właśnie dla twojego dziecka, a trzynaście obrazków i okładka są rysowane na podstawie zdjęcia w wybranym przez ciebie stylu. Rodzeństwo, rodzice, babcia i dziadek albo zwierzątko mogą wyruszyć razem z dzieckiem, do pięciu postaci. Jeśli chcesz dodać coś, co wydarzyło się ostatnio, wyjazd albo wypadnięty ząbek, napisz to, a zostanie wplecione.
Od e-booka do książki w twardej oprawie
E-book jest gotowy kilka minut po płatności. Możesz zmienić tekst i poprosić o nowe obrazki. Potem zamawiasz go jako książkę w twardej oprawie w formacie A4. Zacznij tworzyć książkę albo przeczytaj więcej o cenach. Chcesz zobaczyć gotową książkę, zanim się zdecydujesz? Przejrzyj nasze przykładowe książki.
Tak może zacząć się opowieść
Budzisz się, bo coś łaskocze cię w nos. To małe, zakręcone S wdrapało się na twoją poduszkę. „Przepraszam” – mówi – „ale mamy problem. Ktoś pomieszał wszystkie litery w całym mieście”. Wyglądasz przez okno. Na szyldzie piekarni, gdzie zwykle jest napisane CHLEB, widnieje teraz BELCH. Tabliczka na przystanku jest zupełnie pusta, bo litery pospadały na chodnik i śpią na stosie. „Obudzić je może tylko ktoś, kto zna swoje imię” – mówi S i patrzy na ciebie z nadzieją. Zastanawiasz się. Twoje imię zaczyna się od litery, którą znasz lepiej niż ktokolwiek inny. Wkładasz kapcie, wybiegasz na ulicę i wołasz tę literę w poranne powietrze. Na samym spodzie stosu coś się porusza.






