Darmowa wysyłka przy zamówieniu 2 książek•Co 3. książka w twardej oprawie za pół ceny

Darmowa wysyłka od 2 książek Co 3. książka w twardej oprawie za pół ceny

Skrzat w piernikowym domku

3–7 lat6 minPrzytulna

Mały świąteczny skrzat w długiej czerwonej czapce i z białą brodą stoi przy naparstku z owsianką przed drzwiami piernikowego domku w kuchennym oknie. Na dworze pada śnieg.

W pierwszą niedzielę adwentu Majken i tata zbudowali piernikowy domek. Miał cztery ściany, dach pokryty śniegiem z cukru pudru i drzwi, które tata wyciął trochę krzywo. Majken zrobiła klamkę z czerwonej żelki, a na kominie położyła migdał. Potem postawili domek w kuchennym oknie, między adwentowym świecznikiem a starym świątecznym skrzatem z brodą z waty.

Następnego ranka coś się nie zgadzało.

Krzywe drzwi były uchylone, choć wcześniej je zamknęli.

– Pewnie przy nich majstrowałaś – powiedział tata.

– Wcale nie! – odparła Majken.

Przyniosła swój blok i narysowała drzwi oraz domek, zupełnie jak prawdziwa pani detektyw.

Kolejnego ranka żelka leżała na kominie, a migdał był przy drzwiach. A jeszcze następnego dnia na dachu, w śniegu z cukru pudru, ciągnął się wąski ślad, jakby ktoś zjechał po nim na sankach.

Aż wreszcie nadszedł dzień świętej Łucji. W Szwecji dzieci ubierają się wtedy na biało i śpiewają. Majken zeszła na dół w koszuli nocnej, z błyszczącym łańcuchem we włosach. I wtedy je zobaczyła.

Maleńkie, malusieńkie ślady stóp na śniegu na dachu. Nie łapek, tylko butów na obcasach, nie większych od ziarenek ryżu.

– Ktoś mieszka w naszym piernikowym domku – szepnęła.

Nie powiedziała o tym tacie. Jeszcze nie teraz. Prawdziwa pani detektyw nic nie mówi, dopóki nie ma pewności. Przypomniała sobie za to, co mawiała babcia: na święta trzeba wystawić miseczkę owsianki dla skrzata, który opiekuje się domem. Inaczej może się rozgniewać i zacząć psocić.

Drzwi, żelka, ślad sanek. To wszystko były psoty. W piernikowym domku mieszkał pewnie skrzat, tylko taki tyci-tyci. A taki maleńki skrzat nie potrzebuje dużej miski, pomyślała Majken.

Wieczorem, dzień przed Wigilią, wyjęła naparstek z babcinego pudełka do szycia. Napełniła go ryżową owsianką, która została z kolacji, położyła na wierzchu rodzynkę i postawiła tuż przed krzywymi drzwiami.

– Proszę bardzo – szepnęła. – I wesołych świąt.

Tej nocy Majken nie mogła zasnąć. Dom trzaskał i skrzypiał, a za oknem śnieg padał tak cichutko, że niemal było go słychać. W końcu dziewczynka wzięła latarkę i zakradła się po schodach na dół, obok choinki pachnącej lasem, aż do ciemnej kuchni.

Nie zapaliła światła. Usiadła tylko na podłodze i czekała.

Z początku nic się nie działo. Potem rozległo się cichutkie szur, szur. Krzywe drzwi się otworzyły i wyszedł z nich świąteczny skrzat. Nie był wyższy od małego palca Majken. Miał białą brodę sięgającą aż do paska i czerwoną czapkę tak długą, że jej pompon prawie szorował po śniegu. W ramionach niósł coś zielonego.

Skrzat położył to na śniegu obok domku. Była to igła z choinki stojącej w salonie. Ustawił ją pionowo i umocował odrobiną cukru pudru. Na samym czubku umieścił błyszczące ziarenko cukru.

Skrzat zrobił sobie własną choinkę.

Majken wstrzymała oddech. Skrzat odwrócił się i spojrzał prosto na nią. Nie uciekł do środka. Po prostu patrzył, a jego broda lekko drżała, jakby się pod nią uśmiechał.

– Wesołych świąt – szepnęła Majken.

Skrzat usiadł przy naparstku i zabrał się do jedzenia. Zjadł wszystko, a na samym końcu rodzynkę. Potem uchylił czapki przed Majken, wszedł do domku i zamknął za sobą drzwi.

W wigilijny poranek naparstek był pusty i lśniący, jakby ktoś wyskrobał go do czysta. Obok stała maleńka choinka z jednej igły. Majken wiedziała, że jest dla niej.

Przez całe święta piernikowy domek stał w oknie i nikt nie mógł go zjeść. Ale w dzień świętego Knuta, kiedy w Szwecji tańczy się wokół choinki na pożegnanie świąt, tata chciał go wyrzucić. Majken się nie zgodziła.

– Ktoś tam mieszka – powiedziała. – A przecież jest zima.

Tata spojrzał na nią. Potem spojrzał na maleńką choinkę z jednej igły.

– Schowek – powiedział. – Jest tam sucho. A skrzaty zawsze lubiły mieszkać w takich miejscach.

Tak więc piernikowy domek przeniósł się na półkę w schowku, gdzie było sucho i spokojnie. Majken napełniała naparstek w każdą sobotę. Narysowała też skrzata w swoim bloku, w czerwonej czapce.

A jeśli któregoś styczniowego wieczoru przemkniesz obok schowka i przyjrzysz się bardzo, bardzo uważnie, może zobaczysz światełko w piernikowym okienku.

Porozmawiajcie o bajce

  • Jak myślisz, jakie psoty skrzat wymyślał w pozostałe noce, kiedy Majken spała?
  • Dlaczego skrzat podarował Majken choinkę z jednej igły?
  • Gdyby skrzat zamieszkał u was, gdzie by mieszkał i co byś mu wystawił lub wystawiła?

Wymyślcie dalszy ciąg

Co skrzat robi w schowku, kiedy przychodzi wiosna? Wymyślcie razem dalszy ciąg albo narysujcie świątecznego skrzata krok po kroku i pozwólcie mu zamieszkać w bloku, tak jak u Majken.

Następna bajka może być o Twoim dziecku

Prześlij zdjęcie lub rysunek dziecka, a stworzymy ilustrowaną bajkę, w której to ono będzie bohaterem.

  1. 1

    Zdjęcie lub rysunek

    Bohaterem zostanie Twoje dziecko lub narysowana przez nie postać. Do przygody mogą dołączyć rodzeństwo, babcia i kot.

  2. 2

    Wybierz, o czym będzie bajka

    Wybierz temat, przesłanie i to, co dziecko lubi. Możesz też dodać szczegóły, które wspólnie wymyśliliście.

  3. 3

    Przeczytajcie ją już dziś

    E-book będzie gotowy w kilka minut i kosztuje 29,99 zł. Możesz zamówić także książkę w twardej oprawie za dodatkowe 119,90 zł.

Stwórz bajkę o swoim dziecku